E-learning | Forum | Poczta | Hospicja.pl
 

Jesteś tutaj: Start > O wolontariacie > WIEDZA O WOLONTARIACIE > Co Polacy wiedzą i myślą o hospicjach?

Powiększ tekst: A A A

Co Polacy wiedzą i myślą o hospicjach?

Polacy o hospicjach – wiedza, emocje, stereotypy.

Co Polacy wiedzą o hospicjach? Na ile kojarzą je ze śmiercią, a na ile z życiem? Jakie emocje im towarzyszą, kiedy o nich myślą? Jaki jest ich stosunek do wolontariatu hospicyjnego? Chcąc poznać odpowiedzi m.in. na te pytania, Fundacja Hospicyjna przeprowadziła z PBS DGA badania Omnibus na reprezentatywnej grupie 1072 dorosłych Polaków.

W badaniu respondenci proszeni byli o zaznaczenie zdań, z których treścią się zgadzają oraz wskazanie nazw, które znają. Należy tu jednak zaznaczyć, że wśród przedstawionych twierdzeń znajdowały się zarówno opinie, zdania prawdziwe i zdania fałszywe, a wśród zaproponowanych nazw były też nazwy nie istniejących instytucji i akcji.

Wiedzę Polaków na temat hospicjów sprawdzały pytania o ich zadania, lokalizację i odpłatność za opiekę. Odpowiedzi na te pytania pokazują, że większość respondentów ma bardzo małą wiedzę na temat hospicjów. Według 71% Polaków celem pracy zespołów hospicyjnych powinno być przywrócenie chorych do zdrowia, 36% respondentów nie wie, czy w ich mieście lub gminie działa hospicjum, a jedynie 52% osób badanych osób wie, że opieka hospicyjna jest dla pacjentów bezpłatna. Z drugiej strony, według 96% Polaków hospicja powinny dbać nie tylko o komfort fizyczny, ale także psychiczny i duchowy osób umierających. Trudno jednak ocenić, na ile w tym przypadku mamy do czynienia z wiedzą, a na ile z opiniami na temat opieki hospicyjnej. Analizując odpowiedzi na powyższe 4 pytania widać, że w każdym z nich nieco częściej poprawnych odpowiedzi udzielały kobiety, a wyraźnie częściej – osoby z wykształceniem wyższym. Ponadto, szczególnie dużą niewiedzą na temat lokalizacji hospicjów charakteryzowali się zwykle ludzi młodzi i w średnim wieku (42,5%), mieszkańcy małych miasteczek (43,5%) oraz osoby mieszkające samotnie (41%). Co ciekawe, mniejszą wiedzę na ten temat miały osoby regularnie korzystające z Internetu (38%) niż te, które z niego nie korzystały. Na przeciwległym końcu znajdują się osoby mające co najmniej 40 lat (29,5%).

Niewiele lepiej prezentuje się wiedza Polaków na temat wolontariatu hospicyjnego. W oczach naszych rodaków wolontariat hospicyjny jest zajęciem dla nadludzi. 85% Polaków uważa, że wolontariuszami hospicyjnymi mogą być jedynie osoby bardzo odporne psychicznie (z takim twierdzeniem zgodziło się 90% respondentów z wykształceniem podstawowym, ale też 74% osób z wykształceniem wyższym). Podobna część społeczeństwa (81%) uważa, że do wolontariatu hospicyjnego nadają się jedynie osoby o wiele bardziej szlachetne, a zarazem odporne psychicznie niż ogół społeczeństwa. Natomiast według co trzeciego Polaka (i 42% osób mających co najmniej 60 lat) wolontariuszem hospicyjnym może być jedynie osoba z wykształceniem medycznym lub pielęgniarskim. Stosunkowo często wolontariat hospicyjny jest określany jako zajęcie głównie dla osób młodych (uważa tak 44% Polaków i aż 53% emerytów i rencistów). Wyniki te jasno pokazują, jak wiele można jeszcze zrobić, by uświadomić naszym bliskim, sąsiadom i dalszym znajomym, że w hospicjum może pomóc praktycznie każdy, a pomoc nie musi oznaczać szlachetnego, ale też trudnego towarzyszenia osobom umierającym. O tym, że przekonanie Polaków do tej opinii jest możliwe, świadczyć może fakt, że według większości z nas (70% w badanej grupie) wolontariuszami hospicyjnymi po odpowiednim przeszkoleniu i starannej selekcji w ramach resocjalizacji mogą być więźniowie. Na tle powyższych uwag bardzo pozytywnie (i optymistycznie) wygląda też deklaracja 46% respondentów, że gdyby mieli oni czas, a w ich okolicy działałoby hospicjum, to mogliby zostać jego wolontariuszami. Jak można się domyślać, deklarację taką częściej składały kobiety (52%) niż mężczyźni (38%). Niestety, gotowość do zostania wolontariuszem hospicyjnym nie jest bardzo popularna wśród osób po sześćdziesiątce (32%) ani wśród emerytów i rencistów (40%).

Mimo wielu wysiłków czynionych przez hospicja, wciąż u wielu osób wzbudzają one strach i niechęć. Co piąty Polak nie chciałby, by w jego sąsiedztwie funkcjonowało hospicjum (29% osób z wykształceniem podstawowym, 16% posiadaczy wykształcenia wyższego), a dla co drugiego Polaka hospicjum to umieralnia (uważa tak 40% osób w wieku 18-24 lata i aż 60% osób mających co najmniej 60 lat. Co czwarty z nas uważa, że swoich bliskich pod opiekę hospicjum oddają osoby, które niewystarczająco mocno kochają tych bliskich. Pogląd ten jest szczególnie silny wśród osób starszych, osób z wykształceniem podstawowym, osób samotnych w średnim lub starszym wieku, a także wśród mieszkańców wsi, w których to grupach podzielała go 1/3 badanych osób. Nic więc dziwnego, że 73% Polaków uważa, że w hospicjach dominuje smutek. Z drugiej strony, aż 9 na 10 Polaków zgadza się z twierdzeniem, że „hospicjum to też życie”, a znajomość tego hasła deklaruje 36% mieszkańców naszego kraju.

Jednym z elementów badania było pytanie sprawdzające, z czym kojarzy się przeciętnemu Polakowi słowo „hospicjum”. Każdy z respondentów proszony był o wskazanie 5 krótkich skojarzeń z tym słowem. Po zebraniu odpowiedzi zostały one pogrupowane na 14 kategorii: starość, choroba, śmierć, opieka i pomoc, smutek, cierpienie, dom opieki, działalność charytatywna, ciężar, dobro, medycyna, ostatnia droga, inne i nie wiem. Każda wypowiedź zakwalifikowana została tylko do jednej kategorii. Wyjątkiem były sporadycznie się trafiające dłuższe wypowiedzi wskazujące kilka skojarzeń (np. „opieka nad starszymi ludźmi”).

Najwięcej Polaków kojarzy hospicjum z „chorobą”, która pojawiła się aż w 72,4% wywiadach, a 29,5% respondentów wymieniła ją jako pierwsze skojarzenie. Do kategorii „choroba” zaliczono zarówno wypowiedzi wskazujące na chorego człowieka (chory, obłożnie chorzy, nieuleczalnie chory, człowiek bezsamoobsługowy) chorobę (rak, nowotwór, cukrzyca, zawał, nieuleczalna choroba), jak i stany organizmu związane z chorobą (niedołężność, niepełnosprawność, stan terminalny, bladość, nieuleczalność).

Drugim pod względem liczby wskazań skojarzeniem były opieka i pomoc. Wiąże je z terminem „hospicjum” ponad połowa Polaków. W przebadanej grupie wymieniło je 55,5% respondentów, a dla 17,6% były ona pierwszym skojarzeniem. W kategorii tej znalazły się zarówno synonimy pomocy i opieki, jak i wyrażenia zakwalifikowane do niej w wyniku interpretacji badacza. Znalazły się więc w niej: opieka, pomoc, lepsza opieka niż w domu, opieka całodobowa, pomoc rodzinie, wsparcie, pomoc psychologiczna, pomoc psychologiczna rodzinie, pomoc społeczna, troska, bezinteresowna pomoc, zadowolenie z opieki, stała opieka, opieka paliatywna, wymagający opieki, potrzeba psychologa dla rodziny, psycholog, wsparcie duchowe, spokój, bezpieczeństwo, ulga w cierpieniu, pocieszenie, odpoczynek, odwiedzanie, posługa, doradztwo. Wart uwagi jest fakt, że część respondentów wskazuje rodzinę jako odbiorcę pomocy hospicyjnej (zwłaszcza w przypadku opieki psychologicznej). Wielu respondentów wskazywało też na duchowe i psychologiczne aspekty opieki i pomocy.

W kategorii tej nie uwzględniono jednak dwóch częstych skojarzeń: „dom opieki” i „wolontariat”. Choć oba te skojarzenia mogłyby znaleźć się w kategorii „opieka i pomoc”, to zostały one wyodrębnione do kategorii „dom” i „działalność charytatywna”. Do kategorii „opieka i pomoc” nie trafiły też wyrażenia o bardzo wyraźnym zabarwieniu pozytywnym i wskazujące bardziej na pozytywne uczucia i opinie na temat hospicjów niż na w miarę obiektywny opis ich działalności. Te wyraźnie pozytywne skojarzenia trafiły do kategorii „dobro”.

Trzecia grupa skojarzeń hospicyjnych związana jest z opieką medyczną. 40,6% badanych hospicjum kojarzyło się ze słowami i wyrażeniami takimi, jak: szpital (wymieniony przez 159 osób), leczenie, walka z bólem, leki przeciwbólowe, lekarz, pielęgniarka, rehabilitacja, morfina, opieka medyczna, uzdrawianie, uzdrowisko, zioła, aparatura, leczenie, igły, zastrzyki, apteka, pielęgnacja, pieluchy, hospitalizacja, wydział/oddział nieuleczalnie chorych, sala, sprzęt ortopedyczny. Spora część wypowiedzi zakwalifikowanych do tej kategorii pokazuje, że hospicja są kojarzone z miejscami lub instytucjami, którymi nie są (szpital, uzdrowisko) i celami, które im nie przyświecają (rehabilitacja, uzdrawianie). Należy jednak przy tym pamiętać, że respondenci nie byli proszeni o podanie definicji hospicjum, a jedynie o skojarzenia z tym słowem, nie można więc powiedzieć, że każda osoba kojarząca hospicjum ze szpitalem lub uzdrowiskiem nie widzi różnicy między tymi dwiema instytucjami. Wiele decyzji podejmujemy jednak nie na podstawie swojej dogłębnej wiedzy, a na podstawie płytkich skojarzeń, stereotypów i emocji.

Stosunkowo często badani kojarzyli hospicjum z cierpieniem, które posiadało największą liczbę synonimów i wyrażeń pokrewnych ze wszystkich kategorii. 36,5% respondentów słysząc o hospicjum, myśli o: cierpieniu, bólu, samotności, braku opieki, odosobnieniu, zamknięciu, izolacji, złej opiece, złu, niechęci do życia, apatii, przygnębieniu, przerażeniu, strachu, przymusowym pobycie, izolatce, niesprawiedliwości, męce, beznadziei, rozpaczy, ciemności, głodzie, pustce, zimnie, nieszczęściu, tragedii, depresji, wszystkim, co najgorsze, o niczym miłym, krzyku, roślinach, skazaniu, dożywociu, załamaniu, beznadziei, odleżynach, oczekiwaniu na przyjęcie, biurokracji w przyjęciu pacjenta, nieszczęściu, brzydkich rzeczach nieuczciwych ludzi wykorzystujących ludzi niedołężnych często przy niepełnej świadomości, wykańczaniu ciała. Co jednak ciekawe, „cierpienie” jako pierwsze skojarzenie pojawiło się jedynie u 4,4% respondentów, stawia je dopiero na 7 miejscu za innymi skojarzeniami, które nie są już tak bardzo jednoznacznie nacechowane negatywnymi emocjami.

Zaskakująco niewiele osób wśród swoich podstawowych skojarzeń hospicyjnych wymienia śmierć. W omawianym tu badaniu wymieniło ją zaledwie 31% osób (10,5% osób jako pierwsze skojarzenie). Do kategorii tej zaliczone zostały następujące słowa i wyrażenia: śmierć, umieranie, umieralnia, kaplica, prosektorium, kostnica, koniec, agonia, skazani na śmierć, z umrzykami, takimi co czekają na pogrzeb, pogrzeb, usługi pogrzebowe, odejście, cmentarz, powolne umieranie, ludzie blisko śmierci, konanie, trupiarnia, dogorywanie. Słowem budzącym największe wątpliwości była umieralnia, która dla wielu osób mogła być wyrażeniem pejoratywnym, dla wielu innych mogła jednak być słowem czysto opisowym, pozbawionym elementu negatywnej oceny. Dlatego też słowo to nie zostało zakwalifikowane do kategorii „cierpienie” lub „ciężar”. Z drugiej strony wyrażenia „godna śmierć” postanowiłem nie umieszczać w kategorii „śmierć”, a „dobro”, a to dlatego, że w moim odczuciu „godna śmierć” jest bardziej pozytywną opinią niż neutralnym opisem.

Badanie pokazało pewne różnice między kobiecym i męskim postrzeganiem hospicjów. Mężczyźni znacznie częściej niż kobiety kojarzyli hospicjum ze starością (24% mężczyzn, 15% kobiet) i medycyną (43% mężczyzn, 38% kobiet) lub nie mieli żadnych skojarzeń (8% mężczyzn, 5% kobiet). Natomiast panie znacznie częściej niż panowie łączą hospicjum z opieką (61% kobiet do 50% mężczyzn), cierpieniem (42% kobiet do 31% mężczyzn), dobrem (12% do 7%) i ciężarem (6% do 4%). W pewnym uproszczeniu można więc powiedzieć, że mężczyźni nieco częściej postrzegali hospicja bez emocji, które – pozytywne i negatywne – częściej pojawiały się u myślących o hospicjum kobietach. Powyższe różnice między odpowiedziami kobiet i mężczyzn nie są jednak na tyle duże, by poważnie zmienić hierarchię głównych skojarzeń, która dla obu płci jest bardzo podobna, z tą różnicą, że u kobiet trzecim najczęstszym skojarzeniem jest cierpienie, a u mężczyzn – medycyna.

Nieco bardziej wyraźne są natomiast różnice w postrzeganiu hospicjów wśród osób w różnym wieku. Przede wszystkim, najmłodsi respondenci (18-24 lat) o wiele częściej niż ogół społeczeństwa kojarzyli hospicjum ze starością (26% młodych, 19% ogółu), cierpieniem (44% młodych, 36,5% ogółu), za to o wiele rzadziej hospicjum nasuwało im na myśl „ciężar” (0,4% do 10% ogółu), „dobro” (6% do 10%) i ostatnią drogę (3% do 5%).

Odwrotnie – osobom starszym częściej niż innym hospicjum nasuwało myśli o ciężarze (10% do 5%), ale też dobru (12% do 10%) i ostatniej drodze (8% do 5%), a rzadziej niż ludziom młodszym kojarzyło się z cierpieniem (27% do 36,5%) starością (15% do 19%), śmiercią (23% do 31%), medycyną (31,5% do 41%) i smutkiem (5% do 8%). Widać więc, że ludzie starsi w mniejszym stopniu niż reszta społeczeństwa mają niemiłe skojarzenia z hospicjami. Mimo różnic, we wszystkich grupach wiekowych najczęstszymi wskazaniami były jednak kolejno: choroba, opieka, medycyna i cierpienie.

Różne skojarzenia pojawiają się także u respondentów zamieszkujących różnej wielkości miejscowości. Im większa miejscowość, tym bardziej hospicjum jest kojarzone ze śmiercią (od 27% na wsi do 42% w dużym mieście), ciężarem (3,5% w małym mieście, 6% w dużym mieście), dobrem (od 7,6% na wsi do 12,3% w dużym mieście). Natomiast im mniejsza miejscowość, tym częściej hospicjum jest w niej kojarzone ze starością (14% w dużym mieście, 23% na wsi). Badanie wykazało również, że w miastach poniżej 50 tys. mieszkańców hospicja są dwukrotnie częściej kojarzone z opieką medyczną (zwłaszcza ze szpitalem) niż na wsiach lub w większych miastach (61,5% w miasteczkach, 32-35% w innych miejscowościach). W przeciwieństwie do różnic między płciami i różnymi grupami wiekowymi, wśród respondentów zamieszkujących różnej wielkości miejscowości widać różnice w hierarchii głównych wskazań. W dużych miastach (powyżej 200 tys. mieszkańców) najczęstszymi skojarzeniami są: choroba, opieka, śmierć i cierpienie. W miastach nieco mniejszych choroba i opieka były wskazywane równie często (61,5% i 60,5%), a na kolejnych miejscach znalazły się cierpienie (40%) i medycyna (35%). Mieszkańcy miast małych (poniżej 50 tys. osób) hospicjum kojarzą z chorobą (76%), medycynie (61,5%) i opieką (56%), a dopiero później z cierpieniem (31%) i śmiercią (27,5%). Natomiast na wsi hospicja kojarzone są głównie z chorobą (78%), opieką (54%), cierpieniem (36%) i medycyną (35%).

Największe różnice występują natomiast w trzeciej zmiennej uwzględnionej w badaniu, jaką było wykształcenie respondentów. Starość, medycyna, ostatnia droga i ciężar były jedynymi kategoriami, w których skojarzenia osób z różnym wykształceniem były podobne (osoby z wykształceniem wyższym wskazywały je nieznacznie rzadziej od pozostałych badanych). Wszystkie pozostałe skojarzenia były wymieniane przez respondentów tym częściej, im wyższe było ich wykształcenie. Oczywistym w tym kontekście staje się fakt, że im niższe wykształcenie respondenta, tym częściej nie miał on żadnych skojarzeń ze słowem hospicjum (1% z wykształceniem wyższym, 15% z wykształceniem podstawowym). W przeciwieństwie do osób z niższym wykształceniem, które hospicja kojarzą kolejno z chorobą, opieką, medycyną i cierpieniem, posiadacze wykształcenia wyższego hospicja łączą kolejno z chorobą, opieką, śmiercią i cierpieniem.

Mimo że osoby z wykształceniem wyższym miały więcej skojarzeń z hospicjami (ankieter prosił o 5, a respondent wymieniał średnio 3 skojarzenia), rzadziej trafiały się w nich skojarzenia zakwalifikowane jako błędne, a więc takie, które myliły hospicjum ze szpitalem lub „domem starców” albo przypisywały mu zadanie uzdrawiania chorych. Do takich „błędnych skojarzeń” zaliczyłem: szpital, dom starców, sanatorium, rekonwalescencję, deskę ratunku, szpital na dożywociu, uleczalnię, dom pomocy społecznej, uzdrowienie, ratunek i hotel. Odpowiedzi takie trafiały się częściej mężczyznom (22,7%) niż kobietom (15,3%), częściej osobom mającym poniżej 40 lat (19,6%) niż osobom starszym (17%) a także częściej mieszkańcom małych miasteczek (23,9% przy 15,9% na wsi i 18,6% w większych miejscowościach). Ta ostatnia różnica wynika głównie z tego, że w małych miastach znacznie częściej niż w innych miejscowościach hospicja kojarzone były ze szpitalami, które w tym badaniu uznaliśmy zarówno za skojarzenie medyczne, jak i za skojarzenie błędne.

Aby dokonać podziału na kategorie, musiałem niejednokrotnie polegać na swoich poglądach i wartościach. Osoba o innej wrażliwości, wiedzy i poglądach mogłaby inaczej niż ja zakwalifikować skojarzenia takie jak „litość” (dla mnie – „dobro”), „szpital” (dla mnie – „medycyna”, ale też „błędne skojarzenie”), „umieralnia” („śmierć”), „wykańczalnia” („ciężar”) lub „wolontariat” („działalność charytatywna”). Zapewne nie wszyscy zgodzą się z moją decyzją zakwalifikowania „choroby”, „śmierci” i „smutku” do kategorii neutralnych, a nie pejoratywnych, podobnie jak nie każdy zgodziłby się z tym, by „pomoc i opiekę” uznać za pozytywnie nacechowaną opinię, a nie za obiektywny opis. Zdaję sobie z tego sprawę, nie uważam tego jednak za błąd, który należałoby wyeliminować, takie elementy subiektywnego spojrzenia uważam bowiem za nieusuwalny element badań społecznych. Tym bardziej, że zakładam, że odbiorcami tego badania będą osoby podobne do mnie, a więc uważający śmierć za naturalną część życia, zgadzający się z tym, że hospicja są pożytecznymi instytucjami oraz z tym, że ich misją powinno być dbanie o uśmierzanie trojako rozumianego bólu osoby będącej u kresu życia.

Piotr Kławsiuć