Jesteś tutaj: Start > Aktualności > Wolontariuszu - potrzebują Cię w Krakowie!
14.11.2007
Samotni krakowianie czekają na pomoc. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej poszukuje wolontariuszy. Raz w tygodniu 18-letnia Patrycja wybiera się do samotnej emerytki Krystyny Sikorskiej. Opiekuje się nią już od dwóch lat. Po drodze zazwyczaj kupuje ulubione drożdżówki pani Krysi. Przy kawie i herbacie śmieją się i płaczą, opowiadają sobie o przygodach i zdradzają tajemnice. Czy maturzystka i emerytka mogą być koleżankami? Obie twierdzą, że tak! – czytaj reportaż Anny Górskiej z Gazety Krakowskiej.
Moglibyśmy na łamach “GK” opowiedzieć jeszcze 72 takie historie o przyjaźni. Bo właśnie tylu jest wolontariuszy w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, którzy opiekują się osobami niepełnosprawnymi, starszymi bądź pomagają w nauce uczniom. Samotnych krakowian jest oczywiście znacznie więcej. Każdy z nich na pewno byłby szczęśliwszy, gdyby ktoś raz w tygodniu przyszedł w odwiedziny, porozmawiał, poczytał gazetę lub towarzyszył w spacerze. Dlatego MOPS szuka kolejnych wolontariuszy, którzy by otoczyli pomocą i opieką samotnych mieszkańców.
Marta Chechelska-Dziepak, rzeczniczka MOPS, zachęca do wolontariatu. – Wydawałoby się, że to podopieczni powinni być szczęśliwi i radośni, że mają miłego opiekuna – mówi rzeczniczka. – Okazuje się jednak, że wolontariat daje wiele satysfakcji i pomaga w życiu samym wolontariuszom – podkreśla Chechelska. Opinię tę potwierdza wolontariuszka Patrycja. – Lubię moje spotkania z panią Krysią. A na piwo i angielski mam też czas – ucina maturzystka. Rozmawiają z sobą o wszystkim, no może prócz polityki. – Bo jest denerwująca i nudna – twierdzi emerytka. – Patrycja opowiada mi o szkole, egzaminie z prawa jazdy. Ja też zwierzam się jej ze swoich kłopotów – dodaje. Patrycja z kolei uwielbia żarty pani Krystyny. – Nie znam innej starszej osoby, która ma tak doskonałe poczucie humoru i dar opowiadania – mówi Patrycja.
Czy wolontariat wymaga dużo czasu i pracy? – I tak, i nie – odpowiada Marta Chechelska. – Każdy wolontariusz musi sam o tym zadecydować. Ustalamy jedynie, że spotkanie powinno się odbywać minimum raz w tygodniu. Nie ma jednak żadnej wątpliwości, że wolontariusz musi lubić to co robi – dodaje rzeczniczka. Aleksandra Kozieł, studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego , ma spore doświadczenie w wolontariacie. Od dwóch lat pomaga w nauce 16-letniej Julii. – Na początku był dystans, ale powoli zniknął – wspomina Aleksandra.
Pomaga Julii w matematyce, angielskim i polskim. – Ale tak naprawdę ona świetnie sobie radzi w szkole, tylko jest trochę leniwa i trzeba od czasu od czasu pogonić ją do nauki – dodaje Aleksandra. Dziewczyny nie tylko siedzą przy książkach, ale też chodzą na wspólne spacery, oglądają filmy. Świetnie się czują w swoim towarzystwie. Gdy urzędnicy zapytali kiedyś Julię, czy chce nowego opiekuna, odpowiedziała: albo Aleksandra albo nikt.
Każdego, kto chciałby zostać wolontariuszem, zapraszamy do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej przy Józefińskiej 14 – pokój nr 117. Szczegółowe informacje można też uzyskać telefonicznie pod numerem 012 616 53 23.
źródło – Anna Górska – POLSKA Gazeta Krakowska